To co widzicie na powyższym zdjęciu to jeden z najstarszych dzwonów w Polsce i w Europie Środkowej. Pochodzi z 2 poł. XIII wieku i jest zawieszony w Wysokiej w województwie lubuskim (w dawnych dobrach klasztoru cysterskiego w Gościkowie-Paradyżu). I niestety jest w złym stanie z powodu samowolnych napraw i braku zainteresowania tym zabytkiem przez wiele lat. Dlaczego tak się dzieje? Bo w Polsce, kraju tak bardzo doświadczonym stratami wojennymi, dzwony stają się anonimowe i przestają w świadomości społecznej być dziedzictwem kulturowym, zamiast tego są traktowane jako przyczyna hałasu i problem.
Dzwony to nie tylko obiekty sygnalizacyjne, kojarzone najczęściej z kościołami. Dzwony to szczególny przykład dawnego rzemiosła artystycznego, to również instrumenty muzyczne, tyleż wyjątkowe co słabo rozumiane. Są elementem chrześcijańskiej kultury europejskiej od czasów wczesnego średniowiecza. W Azji znane były już w starożytności, także w Europie (w starożytnym Rzymie, w Grecji), bardzo wcześnie pojawiają się w przekazach źródłowych jako niewielkie dzwonki kultowe, a wraz z rozwojem chrześcijaństwa stały się istotnym elementem nowej religii i jej oblicza w wymiarze kreowanego dziedzictwa. Na ziemiach polskich dzwony pojawiają się także wraz z chrześcijaństwem, choć badania archeologiczne potwierdzają, że niewielkie symboliczne dzwonki znane były już w czach pogańskich. Gdy w 1038 roku najechał na Polskę czeski książę Brzetysław, miał na wozach wg kronikarza Kosmasa, wywozić zrabowane dzwony. Ten przekaz pozostaje symboliczny dla problematyki ochrony dzwonów. Już bowiem we wczesnym średniowieczu dzwony stały się przedmiotem rabunku. Wytwarzane z cennej miedzi i cyny były przedmiotami drogimi. To powodowało, że gdy płonęły świątynie, zmieniały swoje oblicze wyznaniowe, dzwony często pozostawały. Szczególny wymiar niszczenie dzwonów przybrało podczas I oraz II wojny światowej. Cenne surowce potrzebne do wytwarzania łusek do pocisków uzupełniano za pomocą rekwizycji dzwonów, które masowo przetapiano. Patrząc na tereny Polski, doświadczone szczególnie niemieckimi grabieżami dóbr kultury podkreślić należy, że do dziś nie udało się oszacować poniesionych strat w latach 1939-1945. Z perspektywy Ziem Zachodnich i Północnych Polski - wiele dzwonów z tych terenów do dziś znajduje się na terenie Niemiec. W sumie dotyczy to co najmniej 1643 obiektów - tyle udało się zidentyfikować podczas badań. Po wojnie w Polsce doszło również do relokacji wtórnych - wiele dzwonów z zachodniej i północnej Polski znalazło się w Polsce centralnej i wschodniej. Skala tych strat a później przemieszczeń do dziś nie została rozpoznana. Wszystkie te aspekty wymagają badań i dokumentacji. Warto podkreślić, że dzwony pomimo swojej niezaprzeczalnej wartości historycznej i kulturowej - są nośnikami cennych inskrypcji i dekoracji, mają szczególny kontekst kulturowy i historyczny, pozostają najgorzej rozpoznaną grupą obiektów ruchomych w wymiarze dokumentacji konserwatorskiej. Wyjątkiem jest województwo lubuskie, gdzie przy współpracy Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków udało się udokumentować w ciągu ostatnich 15-20 lat, wszystkie dzwony powstałe do 1815 roku, ponadto pokaźną grupę obiektów młodszych. Jest to wyjątek w skali polski a zarazem bardzo istotny problem w obliczu strat które poniosła Polska na tym polu w obliczu grabieży wojennych i zjawisk tuż po wojnie.
Współczesne potrzeby wobec ochrony zabytkowych dzwonów obejmują znacznie szersze aspekty, niż tylko dokumentowanie strat wojennych. Wyzwaniem są potrzeby w zakresie bieżących prac konserwatorskich najcenniejszych obiektów. Wieloletnie zaniedbania w tym zakresie doprowadziły do sytuacji, w której średniowieczne dzwony, niekiedy najstarsze zabytki ruchome w wielu miejscowościach Polski, pozostają w opłakanym stanie. Zaniedbane dzwony nie pracują tak jak powinny pracować instrumenty. Źle zestrojone dzwony przyczyniają się do nadmiernego hałasu, a to daje argumenty dla różnego rodzaju szkodliwych inicjatyw ich wyłączania pod pretekstem właśnie hałasu. Problemem pozostaje fakt, że głos w tej sprawie zabierają osoby, które nie mają żadnych kompetencji w tym zakresie, jednak wypowiadając się w różnego rodzaju mediach uchodzą za autorytety. W konsekwencji powstaje przyzwolenie na niszczenie bezcennego dziedzictwa kulturowego w postaci dziedzictwa materialnego oraz historycznej audiosfery jako dziedzictwa niematerialnego. Kolejny problem to zastępowanie dzwonów różnego rodzaju elektronicznymi kurantami o bardzo złej jakości dźwiękowej (rzeczywista przyczyna nadmiernego hałasu), montaż złej jakości napędów i rozwiązań konstrukcyjnych, które nie tylko obniżają jakość pracy instrumentów, ale również potrafią je niszczyć, wpływając także negatywnie na elementy konstrukcyjne całych obiektów architektonicznych.
W Polsce brakuje rozwiązań prawnych regulujących zasady użytkowania dzwonów w wymiarze konstrukcyjnym i użytkowym (dźwiękowym). Powoduje to absurdy polegające na tym, że bezcenne obiekty średniowieczne (w tym np. znany wszystkim krakowski dzwon Zygmunt - jeden z najważniejszych polskich symboli narodowych), podlegają w istocie wyłącznie przepisom Ustawy o ochronie środowiska, gdzie znajdują się zapisy dotyczące hałasu. Kilkusetletnie dzwony są "owijane" kablami i różnego rodzaju urządzeniami, co stwarza zagrożenie pożarowe i utrudnia dostęp do cennych instrumentów. Niszczy ich pierwotne otoczenie i funkcjonalność. Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, gdzie dzwony sytuowane są w obrębie instrumentów muzycznych i wytworach rzemiosła artystycznego pozostaje niewystarczająca dla ich ochrony. Brakuje norm, brakuje dobrej współpracy odpowiednich specjalistów i powołanych do tego instytucji, brakuje nierzadko zwykłej dobrej woli. W wyniku wszystkich tych zaniedbań świadomie i nieświadomie dochodzi do niszczenia dziedzictwa kulturowego, które liczy sobie nierzadko kilkaset lat. Najstarszy datowany dzwon w Polsce to Świętosław z 1300 roku, który był zawieszony w Kłobuczynie koło Głogowa, obecnie we Wrocławiu. Starsze są dzwony niedatowane – np. Wysoka w województwie lubuskim – 2 poł. XIII wieku, dzwon z Gruszowa koło Wieliczki – także z XIII wieku. Są to obiekty bezcenne w skali europejskiej. Dziedzictwo to w ograniczonym zakresie przetrwało wojny i niemieckie grabieże, ale powstaje ryzyko, że to co pozostało nie przetrwa współczesnej niekompetencji i lekceważenia wartości kulturowych i historycznych. W 2025 roku ogólnopolskie oraz światowe media obiegła informacja o tym, że to polska firma (Rduch Bells&Clocks), odlała największy kołysany dzwon na świecie. Instrument ten (VOX PATRIS), ważący 55 ton i wykonany na zamówienie z Brazylii, rozsławił nasz kraj i jest obecnie rozpoznawany na całym świecie. Ten wielki sukces współpracy polskiej nauki, przemysłu i biznesu powinien być okazją do poprawy ochrony tego wyjątkowego dziedzictwa w Polsce. Historyczne dzwony muszą zyskać szczególną ochronę prawną i instytucjonalną (konserwatorską), aby być odporne na inicjatywy ich wyłączania z przestrzeni publicznej lub wręcz niszczenia.